"OD I do XXIV. Niby słowa.. Aż słowa..

I. Modlitwa.

Zamknij oczy...
Nie bój się...
I powtarzaj za mną...

Na granicy życia,
Na granicy śmierci,
Tuż za bramą piekła,
Coraz dalej od raju,
Coraz bliżej serca zła,
Nie ustanę!
Póki krwi ostatnia kropla,
Nie ucieknie z mego śmiertelnego ciała.

Nie ustanę,
Póki dusza ma nie umknie,
Będę walczył!
Będę cierpiał!
Ale osiągnę swój cel...

Nigdy nie upadnę...
Nie uklęknę...
Nie okażę strachu, łez..
Póki BUNT w mym sercu jest!
Nie oddam pokłonów,
Nie przestanę walczyć,
Póki nie zwyciężę!

Powstanę z ciszy...
...w niej otrę swe łzy...
A zginę przez krzyk...
... który odbierze mi sny...

Będę walczył...
Będę cierpiał...
Poddam się gniewowi...

Nigdy...
Nie przestanę...
WIERZYĆ(!!!).

II. Prawda.

Wielki twój świat,
Wielkie twe sny,
Małe cierpienia,
Obracają w pył.

Spróbuj znów uwierzyć,
Nie poddawaj się!
Spróbuj uciec cierpieniom,
W objęcia marzeń swych...

Dostrzeż prawdy sens,
Że nie to prawdą jest,
Co prawdą w oczach Twoich jest,
Lecz to co prawdą serce Twoje czynić chce.

III. Sny.

Kim jest ten,
Kto potrafi wzbudzać gniew?
Kim jest ten,
Kto potrafi zniszczyć prawdę kłamstwem swym?
Kim jest ten,
Kto potrafi wzniecać płomień w oczach mych?
Kim jest ten,
Kto mi ukradł sny?

Jest nikim...
Bo potrafię gasić gniew,
Jest nikim...
Bo już swoją prawdę znam,
Jest nikim...
Bo me oczy gniewem nie zapłoną,
Jest nikim,
Bo odzyskałem swe sny...

IV. Koniec.

kiedy spojrzę w niebo
ten ostatni raz
ostatni raz, nim zginę
chcę byś była wtedy przy mnie
i szeptała moje imię

chcę pomodlić się do gwiazd
prosić je o przebaczenie
błagać je o pomoc,
by pokazały mi drogę
do miejsca w którym kończy się czas

już czas
tak proszę płacz
tak to ja ta czarna łza
która spadła na tę kartkę

nigdy więcej
gorzkich słów
nigdy więcej
cierpień

V. Ślepiec.

Poszedłem w nocy do parku,
I nie wiem...
Czy płakałem ja,
Czy to padał deszcz?

Usiadłem na ławce,
I nie wiem...
Czy czekałem na kogoś,
Czy ktoś miał tu czekać na mnie?

Myślałem o kimś,
I nie wiem...
Czy ten ktoś jeszcze jest,
Czy już dawno go nie ma?

Spojrzałem w niebo,
I nie wiem...
Czy gwiazdy świeciły mi jasno?
Czy też chmury przesłoniły mi niebo?

Teraz już wiesz,
Jak to jest,
Patrzeć przez...
...niewidzące oczy.

VI. Ogień.

Nie zapomnę..
Gorzkich łez,
Gorzkich snów,
Milczenia godzin,
Samotności dni.

Ogień trawi mnie,
Spala każdym dniem,
Rośnie we mnie gniew,
Ogień, ogień! Spala mnie...

Stracony czas dzieciństwa,
We łzach umkną mi
Wszystko płonie w głowie mej,
Płomień, płomień..
Palę się...

I tylko w nocy,
Gdy już nie ma słów,
Walczę z ogniem
Nie chcę poddać się...
Ale już niedługo ....
Spłonę.

VII. Więzień.

Wśród marzeń o wolności,
Wśród krat spaczonych snów,
Gdy myśli giną w mroku,
Gdy myśli czarne są
Nienawiść cię zniewala,
A strach odbiera głos,
Kolejny raz uderzasz,
Kolejny zadasz cios...

Wśród marzeń o wolności,
Wśród krat spaczonych snów,
Wśród nienawiści do niewoli
Rodzi się wołanie...
...do Wolności.

Ginie w mroku krzyku głos,
Ginie promyk słodkich snów,
Zostaje Ci nadzieja
I nienawiść...
...do Wolności.

VIII. Ja.

Śmierć to brat mój,
Nienawiść siostra ma,
Ból, Cierpienie,
Moje serce płonie...
Agonia...
to jest całe życie moje...

W nostalgii wielkiej serce płonie,
Gdy czas dokonać swoich dni,
Co ja bez niej w piekle zrobię?
W cierpieniu, bólu, samotności...
Lecz co zrobić, kiedy serce płonie,
I nie liczy się żaden dzień...
... bez miłości...

IX. Prośba.

Przyjdź aniele,
Błagam Cię...
Zabierz mnie,
Chcę uciec stąd...
Niech już znikną,
Gorzkie sny...
Przyjdź...
Czarny Aniele...
Zwiastunie Śmierci...

X. Marzenie.

To boli,
Tak bardzo boli,
Gdy tracisz...
...spełnione marzenie.


Dlaczego mnie przy niej nie było?!
Dlaczego nie uratowałem jej?!
Czemu teraz stoję nad jej grobem...
Czemu z moich oczu...
Płyną łzy...

„Mój kochany,
Odejdź już,
Mnie już nie ma,
Ale nadal jesteś Ty,
Jest nadzieja,
Kiedyś wrócą piękne dni,
A teraz proszę wstań,
Odejdź...
Nie płacz...
Nie wracaj już!”

Więc uciekłem,
Nie płakałem już
I odzyskałem wiarę...
Dla niej....

I tylko w nocy,
Gdy już nie ma słów,
Pośród czarnych deszczu strug,
Widzę ją,
Gdy zamykam oczy.

XI. Zniewolony.

Mówisz że mnie Kochasz,
Mówisz że mnie Nienawidzisz,
Mówisz
„Tak bardzo chcę być z Tobą!”
Odwracasz się,
Trzaskają drzwi...

Uśmiechasz się,
Przytulasz,
Potem mówisz
„Mam Cię dość!”
Odwracasz się,
Trzaskają drzwi...

I znów mnie wiążesz,
Zamykasz oczy mi,
Zakładasz łańcuchy mi,
Bólu
Miłości
Słodyczy
Nienawiści

XII. Zapomniane groby.

Ci co kiedyś żyli z nami,
Leża w ziemi zakopani,
We wspomnieniach żyją dalej,
Tak jak płomień świecy...
Zapalany...
Zdmuchiwany...

Są wśród nich też tacy,
Którzy nigdy nie kochali,
Leża w ziemi, zapomniani,
W strugach deszczu,
Ich imiona znikną...

Nie zostaną wspomnieniami,
Zawsze byli omijani,
Memento mori,
Lecz kto pamięta tych...
... co nigdy nie kochali?

XIII. Czarne myśli.

Wciąż wyrażam myśli w rymach,
Nowe ścieżki wciąż odkrywam,
Idę ciemną drogi stroną,
Dokąd mnie prowadzi ona?

Skąd przychodzę?
Dokąd idę?
Po co się rodzę?
Czemu umieram...

Są takie myśli w mojej głowie,
Których nigdy, nigdy nie wypowiem.
Są takie myśli w mojej głowie,
Których się boję.

XIV. Miłość.

Kochał ją już długo,
Kochał ją lat wiele,
I z każdym dniem,
Oddawał jej siebie,
Lecz pewnego dnia...
... oddał jej zbyt wiele.

Ona ciągle kocha go,
Lecz nie rozumie,
Czemu jego serce krwawi,
Czemu ból w nim płonie...

Nadszedł w końcu dzień,
Czarny dzień po czarnej nocy,
Przestał walczyć,
Poddał się,
Cierpienia go zabiły...


„Miłość – to życie,
Życie – to gniew,
Gniew – to cierpienie,
Cierpienie – to śmierć.”

XV. Przysięga.

Nigdy nie uklęknę,
Nie oddam pokłonów,
Choćbym miał umrzeć,
Nie zhańbię honoru!

Gdy nadejdzie wyzwanie,
Płomień rozpalę,
Gniew w sercu ugoszczę,
Z zemstą zatańczę,
Nie okażę litości!

Nie będę krzyczał,
Choćbym miał płonąć,
Łzy obce mi będą,
Zniosę cierpienia.

Przysięgam!
Na braci, którzy przede mną stają w boju,
Przysięgam!
Gdy nadejdzie godzina,
Pomszczę ich cierpienia.

XVI. Poeta.

Umarłeś...
Powstaniesz na nowo,
Bo zrodził cię płomień,
Nie powstałeś z popiołów.

W twej krwi żyje płomień,
W twym ciele potrzeba natchnienia,
W sercu marzenia,
Twe oczy zawsze dostrzegą cierpienia.

Twe życie przeminie,
Tak jak przemijają słowa,
Lecz wiersze przetrwają,
W nich żyje dusza twoja.

XVII. Łza.

Jestem jak łza,
Nikt nie liczy łez,
Jestem jak łza,
W morzu ludzkich łez.

XVIII. Deszcz.

Niech nam dzisiaj żyją,
Wszyscy byli przyjaciele,
Niech im życie w darze złoży,
Gorzkie samotności chwile.

Niech nam dzisiaj pada deszcz,
Pozwól proszę Panie,
Ukryć gorzkie wspomnienia,
W strugach jesiennego deszczu...

Niech nam dzisiaj gra muzyka,
Niech przyniesie ukojenie,
Daj nam Panie zakosztować,
Cudu, którym jest...
zapomnienie.

Pozwól proszę Panie,
Niech pada...
Niech wciąż pada...

XIX. Parę pytań.

Skąd przychodzisz?
Nie odpowiem.
Dokąd idziesz?
Nic nie powiem.
Jak cię zwą?
Nie odpowiem.
Dokąd zmierzasz?
Nic nie powiem.
Gdzie się kończy twoja droga?
Nie odpowiem.
Czego szukasz w naszych stronach?
Nic nie powiem.
Odpowiesz na te parę pytań?
Idź do diabła i go spytaj.
Parę pytań.

Skąd przychodzisz?
Nie odpowiem.
Dokąd idziesz?
Nic nie powiem.
Jak cię zwą?
Nie odpowiem.
Dokąd zmierzasz?
Nic nie powiem.
Gdzie się kończy twoja droga?
Nie odpowiem.
Czego szukasz w naszych stronach?
Nic nie powiem.
Odpowiesz na te parę pytań?
Idź do diabła i go spytaj.

XX. ****


Miłość...
Ona we mnie umiera.
Samotność...
Drzwi do cierpienia otwiera.
Każdego dnia…
Coś mi odbiera.
Każdego dnia....
Coś we mnie umiera.

Marzenia
Niech mrok ich nie odbiera
Sny
Niech noc ich nie żałuje mi
A Ty...
Nie pozwól mi umierać...

XXI. Wspomnienia.

pamiętam
wszystkie chwile złe
wszystkie cierpienia
każdą mą wylaną łzę

odnajdę je
pozbędę się
bólu co zabijał mnie
samotności która otaczała mnie
gniewu który spalał mnie
bezsilności
której nie mogłem
zwyciężyć

oczyszczę swoją pamięć
wyrzucę Ciebie z niej
nie pozwolę byś kazał mi cierpieć
kolejny dzień

i będę sięgał do wspomnień
do dawnych dni
by się uśmiechnąć
zapomnieć...

XXII. To co widzą oczy moje.

a ja wciąż widzę piękno
w mroku nocy

gaśnie światło
ciemność skrywa dzień
przyszedł czas na sen

nie masz dokąd uciec
i nie możesz ukryć się
chociaż wokół ciemność
ona odnajdzie cię

w kolejnych drzwiach
kolejny raz
widzisz znów jej twarz
jeden obraz jeden dźwięk
sen w koszmar zamienia się

a ja wciąż widzę piękno
w mroku nocy

XXIII. Czas.

śpisz
widzę w Twoich oczach sen
w Twoim śnie widzę... mnie
lecz jak długo jeszcze
nie wiem

kiedyś przyjdzie na nas czas
kiedyś umrze miłość w nas
kiedyś zgaśnie płomień nasz
i zabierze Światło nam

i już nie otrę Twoich łez
już nie pocałuję Cię
nie będzie już więcej Nas
gdy nadejdzie
czas

gniewny anioł wstąpi w nas
zabije...
przyjdzie chęć na płacz...
zabije.....
samotności czas...
ZABIJE NAS

a gdy przyjdzie czas
by zabrać nas
zabiję czas

XXIV. Ataegina.

kiedy ognia blask
rozświetla nocy czas
kiedy duchy tańczą
kiedy radość łączy nas

niech nam dzisiaj ogień gra
niech nam wolność miłość da
smutku czas
niech umiera w nas

ciemna noc otacza nas
ciemny las i ciemna mgła
ogniska blask
wolność przyjaźń
radości czas
niech nie umrze nigdy już

miłość wiara i nadzieja
niech w nas nigdy nie umiera
odejdź smutku
odejdź gniewie
nie chcę
nie chcę
nie chcę ciebie"
 





Layout by Aurora
 
 
 
 
 
 

......
Przepraszam. Nie wiem za co, ale przepraszam. Może za to, że żyję? Nie wiem. A może za to, że ciągle kocham? Też nie wiem... Wiem, że wstaję po 4 a sen nie przychodzi...
2011-04-14 01:39:08 skomentuj (0)

coś

Coś mnie tknęło, aby tu wejść i coś skrobnąć... Choć to nie jest reaktywacja, choć ten blog jest już zapomniany..

I po świętach... Straciwszy do nich radość przespałam je... Duch świąt? A co to takiego? Nie wiem od kilku lat..

Obecnie czuję pustkę. Sącze piwo i patrzę w ciemność za oknem... Cisza i smutek.. W takich chwilach jak ta chciałabym, by ktoś przy mnie był. Marzę o tym, by ktoś mnie objął, powiedział kilka dobrych i ciepłych słów. Po prostu był... Po prostu pokochał... Ale tej osoby nie ma... I zapewne nigdy nie będzie...

Sączę piwo i patrzę w dal...

Jutro, a raczej dziś do pracy. Zaczęłam pracę traktować jako odskocznie - odreagowanie rzeczywistości. Błąd? Możliwe, ale w pracy nie ma czasu na myślenie o życiu. Chyba popadam w jakąś paranoję? Hmm nie wiem... Póki co nie jestem niebezpieczna dla otoczenia.

Sączę piwo i patrzę w dal... I jest mi okropnie źle... Pewnie dlatego z sentymentu zajrzałam tu... Przeczytałam kilka notek, komentarzy.. Zrobiło się jeszcze bardziej źle... Życie... Nie zawsze pisane jest różowymi mazakami w kiwatki wielobarwne...


2008-12-27 00:06:20 skomentuj (1)
2011
kwiecień
2008
grudzień
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
październik
sierpień
lipiec